Zumba, czyli nowe oblicze fitnessu

W klubach fitness pojawiła się zupełnie nowa moda, czyli zumba. Jest to ciekawe połączenie tańców latynoamerykańskich z ćwiczeniami fitness. Zumba tanecznym krokiem wdarła się do klubów i ani myśli się z nich wyprowadzać. Szczególnie pokochały ją kobiety- w każdym wieku i o różnej figurze. Czy wiesz, że w czasie jednej godziny spędzonej na tym rodzaju gimnastyki spalisz więcej kalorii, niż w czasie zwykłego joggingu? W dodatku zumba jest sportem ogólnorozwojowym i wspomaga wytwarzanie korzystnych dla ciała hormonów radości. To świetna alternatywa dla tych pań, którym nie wystarcza regularny aerobik. Każdy trening zumby to taneczna przygoda, podczas której wykonywane są także ćwiczenia na określone partie ciała. Kolumbijczycy używają tego określenia, kiedy chcą powiedzieć „ruszaj się i baw”, dlatego też zumba ma sporo wspólnego z dobrą, latynoską imprezą. Latynosi uwielbiają taniec, poprzez który wyrażają swoje emocje i „rozmawiają” z partnerem (partnerką). Twórcą zumby jest oczywiście Kolumbijczyk- Beto Perez, który od lat jest związany z tańcem i gimnastyką. Zajmuje się także choreografią, którą często możemy podziwiać na klipach sławnych wokalistek. Prowadzi także własną szkołę tańca oraz przygotowuje osobiście przyszłych trenerów tej szczególnej gimnastyki. Zaraz, skoro zumba wywodzi się z tańca, to czy nadaje się także dla tanecznych antytalenci? Owszem, ponieważ kroki zaadaptowane na potrzeby zumby są bardzo proste i dobrane w taki sposób, aby były łatwe do zapamiętania. Jest to mieszanka tańców salsy, merenge, flamenco, samby , cha-chy, a nawet tańca brzucha, rumby, czy twista. Co ciekawe, można do niej wpleść w zasadzie wszystko, co w danym układzie będzie akurat przydatne, lub pożądane. Właśnie ta duża swoboda w komponowaniu własnych układów sprawiła, że zumba jest tak chętnie tańczona przez ludzi na kilku już kontynentach. Każdy układ jest prosty i składa się zazwyczaj z kilku kroków (przeciętnie 2-4). Każdy trening odbywa się przy rytmicznej, gorącej muzyce, która jasno dyktuje wszystkie kroki. Nie ma tam charakterystycznego dla innych tańców i ćwiczeń „liczenia”.